Piszę ten tekst nocą 18 marca i przychodzi mi taka refleksja: jeszcze w niedzielę 8go marca (Dzień Kobiet) świat wokół – w tym gospodarka – żył normalnym życiem nie świadomy jak zmienią Polskę kolejne 3-4 dni.


Patrzę dziś z perspektywy, w której coś zaczynamy powoli widzieć i rozumieć. Z jednej strony pierwszy szok związany z epidemią za nami – żyjemy i chyba całkiem nieźle sobie jako naród radzimy. Z drugiej strony widać już, że pewne branże są w poważnych tarapatach, a inne lada chwila mogą do nich dołączyć. Rząd zakomunikował dziś jak zamierza pomóc nam, przedsiębiorcom. Każdy dzień przynosi nowe rewelacje – pozytywne i negatywne na zmianę.


Los ewidentnie sprzyja przygotowanym, stąd warto zastanowić się w jakiej kondycji jest dziś nasza firma, jak wygląda nasz rynek i co będzie z nami w perspektywie najbliższych tygodni i miesięcy?


Chcę Cię dziś – Drogi Czytelniku – zachęcić do przygotowania dla swojej firmy 3 scenariuszy kryzysowych. Proponuję Ci podejść do tematu w 5 krokach:


Krok 1: Po czym poznamy czy jest lepiej czy gorzej? 

Każda firma jest inna i nie ma tu standardowej odpowiedzi. To Ty najlepiej wiesz, co jest kluczowym miernikiem kondycji Twojej firmy. Może jest nim płynność finansowa, może przychody – bo koszty masz niewielkie, a może jest nią sprzedaż i zaliczki Twoich klientów. Odpowiedz sobie na pytanie po czym poznasz że jutro, za tydzień czy miesiąc Twoja firma jest w lepszej lub w gorszej sytuacji. Jak już sobie odpowiesz na to pytanie, to odpowiedź będzie kluczowym wskaźnikiem, na bazie którego będziemy budować scenariusze i podejmować decyzje, który z nich wdrażamy.


Krok 2: Kiedy pojawi się moment, w którym zobaczymy trend?


Skoro wiemy już po czym poznasz że jest dobrze czy gorzej to teraz czas na pytanie kiedy nastąpi moment, który jest na tyle przełomowy, że gdy nadejdzie będziesz wiedział, że trend jest pozytywny, neutralny czy negatywny. Z jednej strony ten moment może mieć miejsce za kilka tygodni – bo np. teraz jesteś w naturalnym dla Twojej branży niskim sezonie – albo wręcz przeciwnie, może nadejść jutro czy pojutrze, bo w Twoim wypadku każdy dzień może być przełomowy.


Krok 3: Tworzenie scenariuszy: jest lepiej/bez zmian/jest gorzej.


Wiemy już po czym i kiedy poznamy kondycję naszej firmy. Skoro tak, to teraz warto przyjąć 3 różne scenariusze: optymistyczny (nasz wskaźnik pokaże nam za jakiś czas, że jest lepiej niż dziś), neutralny (nie jest lepiej, ale nie jest też gorzej) oraz pesymistyczny (jest gorzej niż było na początku kryzysu). To co jest naszym zadaniem na tym etapie to określenie co konkretnie oznacza dla nas poprawa wskaźnika przy wariancie optymistycznym.  Przykład: jeśli jest nim przychód zaksięgowany na koncie to załóżmy, że dziś mamy 50.000 zł dziennie, w wariancie optymistycznym zakładamy, że jest to minimum 55.000 zł zaksięgowanych na koncie każdego dnia do punktu, w którym będziemy oceniać trend. Podobnie rzecz wygląda z wariantem neutralnym np. przyjmujemy przedział 55.000-50.000 zł dziennie i pesymistycznym mniej niż 50.000 zł dziennie.

Krok 4. Przygotowanie planów działań pod scenariusze.

Skoro wiemy już jak wygląda każda z 3 hipotetycznych sytuacji naszej firmowej przyszłości, to warto przygotować plan dziań na każdy z 3 scenariuszy. Plan działań ma pomóc nam w dwóch kwestiach:

  • będziemy wiedzieć co i jak mamy robić, gdy nadejdzie moment wdrożenia jednej ze strategii,
  • już dziś możemy przygotwać się do każdej z nich tak, aby zminimalizować negatywne skutki kryzysu i maksymalnie wykorzystać nadarzające się okazje (a takie też się w kryzysie pojawią).

W wariancie optymistycznym będziemy koncentrować się na działaniach, które pozwolą nam podnosić się z gospodarczej podłogi i zrobić wszystko, aby wstać z niej przed konkurencją – co może dać nam szansę przejęcia tej części rynku, która przed kryzysem była dla nas nieosiągalna. I będzie to możliwe jeśli już dziś się do tego przygotujemy.

W wariancie neutralnym będziemy dalej czekać na wyraźny trend na plus lub minus. Ale wariant ten też wymaga planu i przygotowań, chociażby z racji kosztów, które będą nas dalej obciążać.

Plan pesymistyczny zakłada, że nasza kondycja się pogorszy. Stąd już dziś warto się zastanowić jak głęboko możemy zanurkować na bazie posiadanych rezerw finansowych, co i w jakim zakresie możemy sprzedać lub gdzie możemy znaleźć dodatkowe żródło dokapitalizowania firmy. Każdy ze scenariuszy warto rozpisać na bazie pytań i obszarów wskazanych poniżej.

Czyli co zrobimy w obszarze:

  • komunikacji z pracownikami, klientami, dostawcami, urzędami,
  • z kim będziemy chcieli prowadzić negocjacje i co będziemy chcieli dzięki nim osiągąć,
  • jak będzie wyglądał nasz budżet i cash flow,
  • jakie wskaźniki będziemy monitorować codziennie, a jakie rzadziej tak, aby trzymać rękę na pulsie firmowego tętna.

Lista tych obszarów nie jest zamknięta i każda firma powinna ją stworzyć na bazie swojej specyfiki.


Krok 5: Plan stałego monitoringu.


Wiemy już jakie 3 potencjalne scenariusze mogą nas czekać i znamy plan dziań, jaki w każdym z nich podejmiemy. Dodatkowo być może przed nami kilka dni czy tygodni, które dopiero pokażą nam w jakim położeniu jesteśmy. Stąd ważne jest abyśmy już dziś zaczęli zbierać dane związane z głównym wskaźnikiem – patrz krok 1 – i codziennie go obserwowali. Może się jednak okazać, że nasze przykładowe 50.000 zł przychodu dziennie na koncie dziś i jutro się utrzyma, ale za dwa dni spadnie do 20.000 zł dziennie i każdego kolejnego dnie będzie spadać, co da nam jasne przesłanki do szybszego wdrożenia wariantu pesymistycznego, niż nam się wydawało.

Podkreślę wyraźnie, że wariant pesymistyczny – tak jak dwa pozostałe – zmierza do uratowania działalności firmy i odbudowania jej. Tylko działania, jakimi to robimy w tym wariancie są dużo bardziej radykalne, niż przy pozostałych.

Powyższą strategię miałem okazję wykorzystać już drugiego dnia po Dniu Kobiet. Robiłem to na potrzeby jednej ze spółek, której doradzam. Praca z prezesem, CEO i managerem ds. komunikacji zajęła nam 7 godzin. Dotyczyło to branży, która oberwała jako jedna z pierwszych – inni jeszcze nie czuli grozy…

W tym czasie oceniliśmy aktualną sytuację spółki, zdefiniowaliśmy dane, które musimy jeszcze obiektywnie potwierdzić i zweryfikować. Opracowaliśmy 3 scenariusze, oparte na wskaźniku dopłat do zaliczkowanych już usług. To uznaliśmy za kluczowy wskaźnik, który pokaże nam szybko nastroje rynku i trend. Z perspektywy 10 marca momentem decydującym miał być ostatni dzień tego miesiąca.

Przygotowaliśmy plany działań pod każdy ze scenariuszy i uzgodniliśmy kto codziennie monitoruje kluczowe wskaźniki i komu je raportuje. Dodatkowo przygotowaliśmy cele i scenariusz spotkania z pracownikami spółki, które odbyło się rano kolejnego dnia.

Z perspektywy dnia dzisiejszego wiem już, że wdrożony został scenariusz pesymistyczny i to znacznie szybciej niż 31 marca. Dzięki wcześniejszym przygotowaniom zarząd spółki już zablokował niepotrzebne zadłużanie się organizacji i realizuje plan, który ma szanse przekształcić jej model biznesowy w tak skuteczny, jak nigdy dotąd 🙂


Jeśli masz dodatkowe pytania do tego wpisu, pisz proszę śmiało na mój adres: grzegorz@gruza.eu


Zobacz też jeden z moich poprzednich wpisów, który może pomóc Ci się przygotować na zamykanie firmy, gdyby była ostatecznie taka konieczność: https://grzegorz.gruza.eu/index.php/2019/09/13/jak-nie-obawiac-sie-o-przyszlosc-firmy/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Name *